W dalszej korespondencji z Małgorzatą udało nam się dowiedzieć, że sprawcą wypadku był pijany kierowca, który w nią uderzył . Nie bądźmy obojętni, powiedzmy stop pijanym kierowcom. Reagujmy, na to, co się dzieje dookoła. Na miejscu Małgorzaty może znaleźć się, każdy z nas: nasze dzieci, członkowie naszej rodziny.

 

Pokonać niepełnosprawność...

„24 listopada 2011 roku był dla mnie najgorszym dniem w całym moim życiu. Po wypadku wylądowałam na wózku inwalidzkim. Początkowo czułam się strasznie zagubiona, nie chciałam tak żyć. Wydawało mi się, że nic dobrego się w moim życiu już nie wydarzy. Po dziesięciu tygodniach spędzonych w domu wspólnie z moją najbliższą rodziną. Moja młodsza siostra stwierdziła,  że nie mogę ciągle siedzieć w domu. Mówiła, że muszę wrócić na studia. Studiowałam pielęgniarstwo. Pielęgniarka na wózku to jakiś absurd. Ona jednak się nie poddawała. A może wybierzesz się na jakiś kurs? Po co mi szkolenia skoro i tak nie pójdę do pracy  - kto mnie zatrudni, przecież jestem niepełnosprawna. Czas płynął powoli, ja budziłam się, zjadałam śniadanie przygotowane przez swoją mamę. Potem wspólnie piliśmy kawę i słuchałam muzyki. Popołudniami siostra wracająca ze szkoły opowiadała mi, co słychać na mieście i przekonywała do wyjść. Ja żyłam z dnia na dzień. 6 miesięcy zajęło jej namówienie mnie, abym wyszła do ludzi, do galerii handlowej. To była katorga, wszyscy patrzyli się na mnie jak na jakiegoś dziwnego stwora. Ona mówiła oczywiście, że przesadzam. Byłam słaba psychicznie, aby pokonać bariery. Nie mówię tutaj o przeszkodach fizycznych, lecz o strachu przed wytykaniem palcami. Piszę do Was, ponieważ chcę zwrócić uwagę na to, jak trudno być innym. Bo innością jest moja niepełnosprawność. Nie stanęłam już nigdy na nogi, jednak dzięki zaparciu siostry nauczyłam się wiele. Musiałam przyjąć bieżący stan rzeczy i zacząć żyć w nowych realiach. Po namowach siostry skończyłam kilka kursów internetowych z grafiki oraz rozpoczęłam w ubiegłym roku studia przez internet. Od kilku miesięcy prowadzę własną działalność gospodarczą, na którą pozyskałam środki ze specjalnych funduszy. Moi klienci składają mi zamówienia na grafiki poprzez kontakt e-mail, portale internetowe. Są zadowoleni z mojej pracy. Dla nich jestem w pełni pełnosprawna mimo swojej niepełnosprawności. Nikt z nich jednak nie wiem, że grafikiem jest kobieta na wózku. Tworzenie plakatów, logotypów oraz projektów ulotek to moja pasja. Kocham to robić. Poprzez tę krótką wiadomość chciałam pokazać, że nawet, wtedy kiedy jest w życiu ciężko, nie poddawajmy się- róbmy coś. Tę wiadomość kieruję do osób niepełnosprawnych takich jak ja, aby szukali swojej drogi życia. Bo my możemy podobnie  żyć jak Ci „pełnosprawni” .  Możemy pracować, uczyć się, zarabiać. Trzeba tylko znaleźć w sobie wewnętrzną siłę”.

- Czytamy w e-mailu od 29-letniej Małgorzaty.

 



DODAJ KOMENTARZ

fb  youtube mail

 

 

DANE FIRMY:

 

adres

 

mail

e-mail:

usmiechnijsiepolsko@wp.pl

telefon

telefon:

+ 48 536-960-440